Carlo Ancelotti winą za porażkę obarcza cały swój zespół: nie pojedynczych graczy, czy medialną burzę związaną z ostatnimi wydarzeniami.
,,Byliśmy skupieni na grze i zagraliśmy dobrą pierwszą połowę. Popełniliśmy błąd na jej końcu i na początku drugiej części - dlatego przegraliśmy." - mówił włoski szkoleniowiec zaprzeczając jakoby wpływ na to miała atmosfera wokół Johna Terry'ego i Wayne'a Bridge'a.
Niektórzy dziennikarze sugerowali, że może Ancelotti powinien ponownie dać Terry'emu czas na odpoczynek od piłki, bo Anglik znów nie zagrał tak pewnie jak zwykł grywać wcześniej:
,,Popełniliśmy błędy, ale John Terry nie zrobił żadnego. Ta cała sytuacja nie miała wpływ na jego formę. Nie ma powodu, dla którego powinienem oddalić go od drużyny. Nie ma o tym mowy: to nasz kapitan."
Porażka sprawia, że The Blues mają już tylko punkt przewagi nad drugim w tabeli Manchesterem United:
,,Nie jesteśmy zadowoleni, bo przegraliśmy mecz, w którym mieliśmy dobrą pierwszą połowę. To nie był dobry dzień, bo przegraliśmy dzisiaj po raz pierwszy u siebie w tym sezonie. Musimy patrzeć do przodu."
,,Nadal jesteśmy liderem, ale teraz będzie nam trudniej. Nadal jednak wierzę w ten zespół, mamy dobry sezon."
Za dwie z czterech bramek gości z City niektórzy winią - zastępującego Petra Cecha - bramkarza Hilario. Carlo Ancelotti nie broni Portugalczyka, ale też go nie potępia:
,,Nie chcę go krytykować, bo cały zespół stracił balans w sytuacjach po których padały bramki."
moze lepiej wg.was znalezc winnego albo dwoch i powiesic ich,co?! ma racje carlo,jak nigdy potrzeba nam rownego skladu,bez winnych i bohaterow,zle sie dzialo ostatnimi czasy w naszych szeregach ale caly team musi sie podniesc,czy to lawa czy pierwsza 11... Kazdy zna swoja role i tak niewiele zostalo do konca sezonu.Go the blues.tych wszystkich skur...w ze stamford rozstrzelalbym,opuscic trybuny 10 min przed koncem,hanba...
nie kuva nikt nie popelnil błędu i lepiej klepac sie po tylkach i pieprzyc ze jest ok. Nie jest. Słaby Manchester Utd, czy jeszcze gorszy Arsenal mogązdoyc mistrza, zamiast nas, bo sami sobie kopiemy dół. Zagralismy zenująco, Terry sie pomylil, a Hilario zrobil kilka wielkich bledow i taka jest prawda, nie ma co bredzic ze jest fajnie. Narazie, zamiast miec z 10 pkt przewagi i wykorzystywac potniecia innych, lecimy w kulki i gramy prymitywnie slabo.
Kupic bramkarza? A ktory bramkarz dobrej klasy zgodzi się przejść wiedząc że będzie na ławie? Chyba tylko jakiś Polak...
Ancelotti troszke moim zdaniem igra z losem. Powinien otwarcie powiedzieć, że daliśmy dupy. Nie obwinia Hilario i JT chociaż to głownie przez nich przegraliśmy. Przy 3 i 4 bramce oczywiście nie ich wina, jednak przy pierwszych 2, owszem...Nie wiem w co wierzy CA, ale moim zdaniem powinien kazać chłopakom zapierniczać, bo to się może źle skończyć, tymbardziej, że do walki o tytuł włącza się Arsenal tracący 3 pkt do nas...
nie ogladalem meczu, tylko skrot ale mc mial wiecej szczescia niz rozumu. gdyby nie dwie bramki podarowane od hilario, a w szczegolnosci karny z kapelusza nie bylo by im tak latwo wygrac.
Jako fab Barcy wyrażę swoja opinie:
mecz dość wyrównany czerwone kartki wybiły Chelsea z rytmu i nie bylo szans o dobry rezultat.
Jestem pewien ,że Chelsea wyciagnie z ostatnich dni same + i wyeliminuje Inter z LM.
JT wexmie sie w garść wróci do optymalnej formy i odzyska opaske w reprezentacji.
Żeby mieć szanse na mistrza to potrzebna nam jest teraz jakaś świetna seria ale w obecnej formie Terrego i bez Cecha to nie ma szans - trzeba patrzeć realnie na naszą grę - ja osobiście nie pamiętam dobrego meczu jaki rozegraliśmy ?? 26 goli straconych w 30 meczach ?? Co to ma być ??
Wobec kontuzji Petra Cecha w bramce na początku sezonu powinien grać: