Lampard o pewności siebie, przyczynach słabszej gry i taktyce
Kiedy Frank Lampard zasilił nasze szeregi zwycięstwa nad Arsenalem były rzadkie jak znalezienie 4-listnej koniczyny, jednak jak powiedział w piątek Chelsea TV sytuacja uległa diametralnej zmianie i drużyna podchodzi do Derbów Londynu przepełniona pewnością siebie.
Nasz vice-kapitan rozmawiał z kibicami podczas 90-minutowego występu przed klubowymi kamerami i nieuchronny był temat niedzielnego spotkania.
W 2001 roku, kiedy Lampard zawitał na Stamford Bridge, Chelsea mogła 'pochwalić' się serią 5 lat bez zwycięstwa nad Arsenalem. Teraz jednak sytuacja przedstawia się tak, iż w przeciągu pięciu ostatnich lat to Kanonierzy wygrali zaledwie 2-krotnie.
"Przybyłem w połowie tej niechlubnej serii, wyglądało to tak, jakby w każdych warunkach byli w stanie nas pokonać." wspomina Lampard.
"Po wyjściu na murawę czułeś, że przegrasz. Wyniki naszych ostatnich pojedynków oznaczają jednak na szczęście, że możemy podejść do meczu z dużą dozą pewności siebie."
Na pewno nie brakowało nam jej kiedy w listopadzie ogrywaliśmy ich 3:0 na ich terenie.
"To był świetny występ całej drużyny. Przeciwko Arsenalowi najważniejsza jest dyscyplina, ponieważ szybko operują piłką i świetnie poruszają się bez niej. Nam się to udało, zagraliśmy podobnie jak Man United kilka dni temu."
"Pozwolili Arsenalowi na posiadanie piłki, bronili się, czekali i rozstrzygnęli sprawę kilkoma kontrami. Podkreślam raz jeszcze, zagraliśmy wtedy kapitalne zawody."
Ten wynik z pewnością był przyczyną komplementów kierowanych w naszą stronę. Inaczej było jednak po wtorkowym meczu ligowym.
"Nie sądzę, że powinniśmy się zbytnio przejmować Hull."
"To jasne, że nie zagraliśmy jakoś nadzwyczajnie. Ostatnie mecze były w naszym wykonaniu świetne i po Hull jesteśmy sfrustrowani, ale takie rzeczy się zdarzają. Poziom ligi stale rośnie. Bardziej denerwował mnie grudzień kiedy nie graliśmy za dobrze w meczach, które powinniśmy byli wygrać. To nie była idealna połówka sezonu, ale na pewno była dobra."
"Trzeba ciężko pracować i wyciągać wnioski. Wolniej operowaliśmy piłką, nie było aż tak dużego ruchu bez piłki, staliśmy się przewidywalni. Kiedy jednak zagramy jak potrafimy, tak jak z Sunderlandem czy Birmingham, jesteśmy w stanie pokonać każdego."
Na koniec nasz pomocnik zabrał głos w sprawie taktyki.
"Różne ustawienia stosuje się w różnych sytuacjach. Wszystkie najlepsze zespoły pokonaliśmy diamentem. W pomocy jest wąsko, ale korzystasz na posiadaniu piłki i boczni obrońcy muszą podłączać się pod akcje ofensywne."
"Obecnie gramy coś na kształt 4-3-3, ale nie do końca. Jeśli wszystko nam wychodzi piłkarze tacy jak Joe Cole i Florent Malouda mają wolną rękę, ponieważ operują w obszarze, gdzie ich krycie jest niemożliwe. Jestem pewien, że menadżer będzie dostosowywał ustawienie do kolejnych rywali."
Data: 06.02.2010, 09:28 Autor: Kuba Źródło: chelseafc.com