Chelsea.pl - polski serwis Chelsea FC


  • 1 |
  • 2 |
  • 3 |
poprzedni Stop Następny
2012-05-15 14:42:17 | Kuba
55 komentarzy

 

Chelsea
BRFC

2
1

Multimedia z meczu


13.05.2012 | Godzina: 1600 | Premier League (38. kolejka)

Chelsea
Bayern

v
s

Zapowiedź meczu
 

19.05.2012 | Godzina: 2045 | Finał UEFA Champions League
 
Team
TOT
Van Persie Arsenal 30
Rooney Man Utd 26
Aguero Man City 22
Dempsey Fulham 17
Adebayor Tottenham 16
brak ankiet

Miesiąc na wyleczenie posezonowego kaca

To już ponad doba odkąd Chelsea w fatalnym stylu, zarówno piłkarskim jak i tym pozaboiskowym, pożegnała się z tegorocznym sezonem i swoim trenerem pierwszego zespołu.


Przyznam, że wczoraj miałem kaca. Nie, nie zajrzałem do kieliszka po porażce, dopadła mnie raczej piłkarska odmiana tej "choroby". Przyczyna niby nieco inna, ale objawy te same - od oglądania takej padaki (tego, co The Blues wyprawiali wczoraj na boisku grą nazwać nie sposób) głowa zaczyna boleć, a i w gardle nieco zasycha. 

 

Dzisiaj udało mi się pozbyć tego cholerstwa, więc mogłem zabrać się do pisania, ale mam nadzieję, że tych "na górze" na Stamford Bridge głowa poboli nieco dłużej - od przemyśleń kogo zatrudnić na stanowisku trenera, których piłkarzy się pozbyć, a których zatrudnić. Rewolucja bowiem będzie, czy się to komuś podoba czy nie.

 

Ważne jednak by te zmiany, które zostaną przeprowadzone, były porządnie przemyślane. Nowy trener, jeszcze zanim wybierze sobie miszkanie i samochód, powinien od razu zabrać się do pracy, zrobić przegląd kadry, obejrzeć najlepiej kilka spotkań na DVD i stwierdzić, którzy jego podopieczni cierpią na tą samą chorobę co ja i kwalifikują się do leczenia. 

 

Zdrowych, to zanczy tych, których najzwyczajniej w świecie głowa od tego co działo się w zakończonym już sezonie, nie boli, powinno się "wypisać ze szpitala". Takich nieprzejmujących się za bardzo tym co się stało nie warto zatrzymywać, oni są zdrowi i mogą odejść gdzie indziej. W Londynie muszą pozostać zawodnicy, którym zależy na dobrobycie tego klubu, będą o to walczyli na boisku ze wszystkich sił i zgodzą się bez słowa sprzeciwu na "terapię" nowego trenera.

 

Żeby tak się stało będą musieli przyjąć jego zasady i bezwzględnie się im podporządkować. Do tego powinni się zastosować nie tylko ci biegający po boisku, ale także ci zasiadający w różnych gabinetach. To właśnie ci drudzy muszą zatrudnić trenera, który wcieli się w rolę doktora, a nie mogą sami próbować leczyć, poprzez najpierw kilka transferów piłkarzy, a na końcu wybranie szkoleniowca, któremu powiedzą: "wygraj to, to i to.". To właśnie nowy menadżer powinien mieć decydujący głos w sprawie kogo kupić, kogo zwolnić, to jego wizję należy realizować, a nie tą zarządu.

 

Boss będzie miał nieco ponad miesiąc na wdrożenie swojego sposobu "leczenia". Głównym lekarstwem będą pewnie petrodolarry Abramowicza, dzięki którym będzie mógł sprowadzić do Chelsea kilku zawodników, miejmy więc nadzieję, że pan doktor będzie miał nosa do transferów.

 

Lekarz stanie też przed nie lada wyzwaniem pozbycia się "syndromu Drogby", na który chyba piłkarze Niebieskich cierpią. Jak bowiem wytłumaczyć fakt, że drużyna dochdzo do pola karnego, a później próbuje wrzutek w szesnatskę tak jakby właśnie Didier tam stał, nawet jeśli ten przygląda się poczynaniom kolegów z ławki, trybun czy sprzed telewizora? Dla niektórych graczy do Drogby chyba podobny jest Torres albo oczami wyobraźni widzą przed bramką Didiera i dośrodkowują, a wysocy stoperzy bez problemu wybijają, bo przecież Hiszpan nijak jest im się w stanie przeciwstawić w powietrznych pojedynakch.

 

Oczywiście Didiera nie musimy się od razu pozbywać, bo może on pomóc swoim doświadczeniem (szczególnie jeśli do drużyny zawita pewien młokos z Belgii), ba, nie trzeba nawet diametralnie zmieniać taktyki. Wystarczy ją po prostu uelastycznić i nauczyć resztę grania zarówno z Torresem, jak i z Drogbą.

 

Tak czy owak, przed nowym "lekarzem" zadanie niewykle ciężkie, bo to o czym tutaj wspomniałem to przecież nie wszystko. Miejmy więc nadzieję, że ten, któremu zostanie powierzona misja uleczenia drużyny okaże się profesorem, a nie dopiero stażystą. 

Źródło : własne

24.05.2011 | 11:11 | Adrian
5 komentarzy
Szukaj według tagów:
felieton, ,

Aby dodać komentarz musisz się zalogować !

Dodał: Fan102
2011-05-28 15:06:03

Przećwiczy cały sezon z drużyną i myslę, że w nowym sezonie to będzie prawdziwy Fernando z pełną werwą do gry ;)

Dodał: Kowboj
2011-05-24 15:19:03

Te 50 milionów za Torresa już było analizowane kiedy się zwróci. Z samej sprzedaży koszulek już niedługo. Niech spłaca się tylko bramkami na boisku.

Dodał: Arkx#1
2011-05-24 15:08:22

Oldgunz - jak dla mnie Luiz to dobrze wydane 25mln . Jak na pierwsze pół sezonu aklimatyzacji w Anglii grał dobrze . Torres - 1 bramka na 3:0 z WHU za 50mln (+) ? W plecy póki co jesteśmy z tym chłopem makabrycznie . Kase musimy wydać mądrze , paru młodych zdolnych , a nie 1-2 Torresów czy Ukraińców . Polityka transferowa najzwyczajniej u nas leży . Potrzebny nam na ławce chłop , który wymiesza nasz skład z akademią i kilku nowymi nabytkami .

Dodał: Oldgunz
2011-05-24 14:13:38

Nie będzie żadnej rewolucji. Pewne nazwiska są nie do ruszenia, na zmianę mentalności zarządu też bym nie liczył. A od lipca kończą się transfery - zaczyna obowiązywać (bardzo słuszny zresztą) zapis o możliwości wydawania nie więcej, niż klub zarobił. Na dzień dzisiejszy jesteśmy ok. 75 mln euro w plecy (gdyby nie Torres i Luiz, zamknęlibyśmy się na zero). Z tego co się orientuję, od najbliższego okienka transferowego (tego, które zaczyna się za półtora miesiąca) wyniki finansowe osiągane przez kluby będą brane pod uwagę, zaś ostateczny rezultat wejdzie w życie w sezonie 2012/2013. Czyli jeśli w lato przepuścimy np. 50 mln euro, to w trakcie sezonu 2011/2012 trzeba będzie zarobić tą kasę, bo inaczej w 2012/2013 nie zagramy w europejskich pucharach. Stąd ponoć zakupy dokonywane przez Man City w ostatnim czasie - teraz będą sprzedawać (mówi się o ponad 10 zawodnikach), by móc wydawać.

Dodał: dziagwa
2011-05-24 13:49:56

Sam felieton ciekawy, bardzo dobry pomysł mieli twórcy stronki na ten dział ;) Za to, że dwa ostatnie mecze piłkarze \"wymęczyli\" większych pretensji nie mam. Ciężko takim piłkarzą znaleźć motywacje jeżeli o nic już nie grają, poza tym na pewno byli podłamani sezonem- Chelsea jest wielkim przegranym sezonu, pierwszy sezon bez pucharu od jakiegoś czasu. Rewolucja się zaczęła- nie po raz pierwszy. Pozostaje mieć nadzieje, że nie skończy się tak jak poprzednio na zburzeniu Bastylii. Teraz musi przyjść czas stabilizacji, trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie- co chcemy grać? Jak chcemy grać? Oraz najważniejsze- kim chcemy grać? Dla mnie wszystko szło w dobrym kierunku. Zwolnienie starszych, acz ważnych zawodników, przewietrzenie składu. Kupno Ramiresa, gracza przyszłościowego. Początkowe ogrywanie młodych pokroju McEachrana. Nawet kupno Benayouna można było przeboleć- w mojej opinii miał on pograć przez dwa sezony wprowadzają doświadczenie, jednak nie zajmując na zbyt długo miejsca Joshowi. Później przyszedł kryzys i zaczęliśmy się chwytać brzytwy. Kupiliśmy Torresa, zawodnika w którego wierze, który na pewno zacznie strzelać i z którego będzie jeszcze dużo pociechy. Ale kupiliśmy go niepotrzebnie. Aguero właśnie zapowiedział że odchodzi z Atletico, Lukaku od lat przyznaje swoje uwielbienie względem Drogby i Chelsea. Dlaczego nie poczekaliśmy, i za te same pieniądze nie kupiliśmy jednego z nich? Roman, why? Ancelotii pchnął Chelsea na dobre tory. Nie dociekam kto jest odpowiedzialny za transfery, nie siedze w zarządzie, nie ma wglądu do struktur Chelsea. Ale jest duże prawdopodobieństwo, ze nowy trener będzie się bał kuntynuowania reform, bo będzie miał nóż na gardle- wygrywa albo leci, bo tak się to u nas rozwiązuje. Znów poczeka sezon z wymianą starszego pokolenia, młodzi sfrutstrowani znów zaczną odchodzić i znów będzie trzeba zaczynać od początku- tego się obawiam. Dla mnie pożegnać trzeba się z Anelką i Maloudą. Teraz póki da się na nich zarobić. Jest Studridge, Torres, Kalou, Zhirkov, Kakuta. Miejmy nadzieje że będzie też niebawem ktoś pokroju Lukaku, Neymara czy Aguro. Drogba prawdopodobnie pogra jeszcze jeden sezon- jeden za dużo w moim przekonaniu, ale wielkości mu bynajmniej nie ujmuje- to najlepszy napastnik jakiego widziałem do tej pory. Wciąż brakuje mi w Chelsea dobrego rozgrywającego, i tu będzie najciekawiej- no bo kto? Zresztą, o transferach już było dużo. Sezon zakończył się klapą- Ni Ligi Mistrzów, ni wygranej ligi, ni żadnego innego pucharu. Pozostaje mieć nadzieje że będzie lepiej, ale to wymaga systematycznej pracy. Wierzyłem że Carlo da radę. Nie dał. Ciężko teraz będzie znaleźć kogoś kto da.