REAKCJA: Możemy odwrócić losy dwumeczu
Zdaniem Andre Villasa-Boasa, o wczorajszym rezultacie w konfrontacji z Napoli zadecydowały indywidualne błędy w obronie oraz brak skuteczności w ataku jego podopiecznych.
Indywidualny błąd w obronie przytrafił się najpierw kapitanowi gospodarzy Paolo Cannavaro, który w 27 minucie gry bezlitośnie wykorzystał Juan Mata. 0:1 dla Chelsea i nadzieja kibiców, że ten gol będzie punktem zwrotnym dla ich zespołu, biorąc pod uwagę lawinę krytyki jaka spadała na londyńczyków w ostatnich tygodniach. Gospodarze zaś, jeszcze przed bramką Maty mogli przynajmniej dwukrotnie pokonać Petra Cecha. Nasz goalkeeper popisał się znakomitymi interwencjami po groźnych uderzeniach Cavani'ego oraz Maggio. 38 minuta gry i gdy wydawało się, że The Blues przejmują kontrolę nad meczem, Ezeqiel Lavezzi balansem ciała zwodzi Raula Meirelesa i uderzeniem z ok. 20 m. pokonuje bezradnego w tej sytuacji Cecha. Jest remis i chwilę po tej bramce wyborną sytuację na bramkę ma Ramires, ale precyzja w żaden sposób nie zgrała się z siłą jego uderzenia. Kiedy wydawało się, że przy wyniku 1:1 oba zespoły udadzą się do szatni aby odpocząć od nieustannej ulewy, niczym piorunem z pochmurnego nieba zaskoczył nas Edinson Cavani, który po dośrodkowaniu Inlera i błędach w kryciu obrony Chelsea, barkiem wbił piłkę pod poprzeczkę doprowadzając włoskich fanów do ekstazy. Po przerwie wynik podwyższył Lavezzi, wykorzystując podanie Cavani'ego. Bramka ta była konsekwencją kolejnego błędu w obronie, jakiego tym razem dopuścił się David Luiz. Jeżeli „Niebiescy” marzą o tym żeby zagrać w ćwierćfinale, muszą wygrać minimum 2:0. Co na temat tego meczu powiedział portugalski szkoleniowiec Chelsea?
„To z pewnością jest negatywny wynik, ale biorąc pod uwagę ilość sytuacji jakie sobie stworzyliśmy w tym spotkaniu, jesteśmy pewni, że stać nas na odwrócenie złej karty na naszą korzyść w rewanżu.”
„Jako, że obydwie drużyny miały podobną ilość okazji w tym meczu, należało być bardziej zdecydowanym w ataku. To był bardzo otwarty pojedynek jak na Ligę Mistrzów, ale to Napoli wykazało się większą skutecznością, której my nie potrafiliśmy w sobie odnaleźć. Świetne okazje mieli Luiz, Ramires oraz Didier w końcówce meczu, jednak na koniec zapłaciliśmy surową cenę za popełnione błędy, które Napoli bezlitośnie wykorzystało.”
Jak pokazują statystyki, tylko trzem zespołom w historii Ligi Mistrzów (biorąc pod uwagę rundę pucharową) udało się awansować do kolejnej fazy, odrabiając dwubramkową stratę z pierwszego spotkania. Na tą ciekawostkę, Villas-Boas odparł: „W takim razie chciałbym, abyśmy byli tą czwartą ekipą.”
Boss Chelsea w swoich planach na mecz rewanżowy niestety nie może uwzględnić John'a Terry'ego, który z powodu kontuzji kolana będzie pauzował ok. miesiąca.
„Myślę, że byłoby świetnie gdyby to trwało tylko cztery tygodnie. Będziemy czekać do jutra, aby zobaczyć jakie są wyniki operacji i mam nadzieję, że John będzie mógł wrócić do gry po tym czasie. Zwykle, przy tego rodzaju urazie, trwa to od czterech do sześciu tygodni.”
„Będzie nam go bardzo brakowało w tym czasie, ponieważ jest on dla nas jednym z najważniejszych graczy, który niejednokrotnie ratował nas przed utratą goli. Jesteśmy też pełni wiary w piłkarzy jakich obecnie posiadamy, ale musimy znaleźć sposób na to, aby zbudować jak najlepszą komunikację w naszej obronie. Wyeliminowanie błędów na tyłach powoduje większą pewność zawodników, którzy tworzą sytuacje strzeleckie z przodu.”
Ostatnią poruszoną kwestią dotyczącą wczorajszego meczu, było pozostawienie na ławce rezerwowych Franka Lamparda oraz Ashley Cole'a, bez których do niedawna nikt nie wyobrażał sobie pierwszej jedenastki. Na sugestie dziennikarzy o tym, że może warto byłoby skorzystać z ich doświadczenia w europejskich pucharach, AVB odparł:
„Odbyliśmy rozmowę z Frankiem i Ashley'em przed meczem. To oczywiste, że jako gracze ze swoim doświadczeniem oraz umiejętnościami czuli, że mogą bardzo pomóc swoim kolegom z zespołu, co ja doskonale rozumiem. Ashley dostał swoją szansę dosyć szybko, po tym jak Bosingwa doznał kontuzji, zaś Lampard pojawił się na boisku w drugiej połowie. Oni byli rozczarowani moją decyzją, ale to ja ją podjąłem, a oni musieli to zaakceptować.”
Najbliższa okazja do przełamania złej passy, nastąpi już w najbliższą sobotę, kiedy to Chelsea na własnym stadionie podejmie Bolton Wanderers. Andre Villas-Boas podkreśla, że zwycięstwo w tym meczu jest koniecznością.
Źródło : chelseafc.com
Aby dodać komentarz musisz się zalogować !
jeśli strzelą chociaż jedną bramke to bedzie to wielki sukces biorac pod uwage mistrzowską taktykę i dobieranie składu przez AVB
AVB robi dobrą minę do złej gry. Zwolnić go i zatrudnić kogoś poważnego, kogoś kto zbuduje ten zespół od podstaw i da szansę gry młodym zawodnikom bo później będzie zaskoczenie jak w Interze, średnia wieku 33 lata i nie ma komu grać... Na rynku jest wielu bardzo dobrych menedżerów, wystarczy tylko zapłacić im odpowiednie pieniądze, a przecież Roman Abramowicz jak by nie patrzeć ma ich dość sporo. Brakuje nam też jakiegoś ogarniętego zawodnika który będzie potrafił świetnie rozgrywać piłkę, oddać na bramkę atomowy strzał tak jak kiedyś robił to Super Frank, wiadomo lata robią swoje to już nie ten sam gracz ale jest wzorem do naśladowania, może Josha coś nauczy? ;]
pięciu*
Chciałbym zaznaczyć że w obecnej chwili to my nic nie potrafimy zrobić! Za czasów MOU czy Carlo chelsea stwarzała sobie mnóstwo sytuacji 100%, a w tej chwili to my stwarzamy sobie w piecu meczach tyle co kiedyś w jednym.
Eee, my stworzylismy jakas sytuacje? Jakos nie przypominam sobie. Nie potrafimy wyprowadzic 1 podania otwierajacego droge do bramki. Dzisiaj ogladajac mecz Inetru, pozazdroscilem im Sneijdera. Inter chyba przezywa to co my, czyli syndrom Mourinho. Chcoiaz dzisiaj zagrali lepiej od Marsylii.
Basel 1-0 Bayern - Jestem bardzo ciekawy czy uda im się awansować, nie wiem na czym polega ich sposób na pokonywanie rywali. ale w tym momencie zazdroszczę im formy jaką prezentują w Lidze Mistrzów.
podobno ilość sytuacji ? chyba inny mecz oglądałem .. Napoli w pierwszej połowie miało conajmniej 3 - 100 % i w drugiej 2-200 % i jedną 100 .. My może mieliśmy w całym meczu z 2 - 100 %
w sezonie 2003-04 Deportivo przegrało w pierwszym meczu 4-1 z Milanem, żeby potem wygrać u siebie 4-0 i awansowali do kolejnej rundy CL... wiem, marne to pocieszenie.
Powoli Trace Wiare na Gre Chelsea ; /
\"Padłeś powstań Andre Villas-Boas\" - genialne. :)
Padłeś Powstań Andre Villas-Boas. On chyba siebie nie słyszy, a jego reakcja na gre przegrywamy co tam macie mnie słuchać bo ja wiem najlepiej. Z taką motywacją to oni by nawet w polskiej lidze mieli problemy. Było by 4:1 Boas by jeszcze twierdził ze jeszcze mozna wygrać. Nic wierze ze wygrają, ale jak wyjda z takiem nastawieniem jak w poprzednich meczach to niech lepiej sobie pokopią. Boas po meczu powie że mieli sytuacje i byli o 2 bledy od wygranej...
Po prostu po raz kolejny nie mowi nic konkretnego, tylko robia dobra mine do bardzo zlej gry.
no właśnie takie porównanie to zbyt mocna potwarz:)
Fantom, ja go nie obrażam, to on mnie obraża lejąc wodę. Chyba że porównanie z Tuskiem jest obrażające, to owszem, gotów jestem przeprosić Boa:)
Kazik bez przesady, nie obrażyjmy naszego bossa aż tak. Coś musi gadać przecież, a że losy dwumeczu można jeszcze odwrócić to prawda
Te gadki Boa przypominają mi pijarowskie farmazony Tuska i spółki.
\"Wyeliminowanie błędów na tyłach powoduje większą pewność zawodników, którzy tworzą sytuacje strzeleckie z przodu.” ha ha ha. Tak może mówić przy remisie 5:5, a nie przy 1:3 (Napoli), 0:2 (Everton) itd. Kolejna złota myśl Boa. Kiedyś trzeba będzie zebrać te cudowne zdania.





Cahill i Luiz wracają do treningów!

Chelsea
Chelsea

Witam, jeśli się nie mylę to ta taktyka, czyli pozycyjna, jest do bani.AVB popełnia błąd. Według mnie on powinien zbudować taktykę super ofensywną.Przecież Chelsea zawsze słynęła z tego, że stwarzali wiele akcji, z których strzelali bramki, tak jak wspomniany został Mourinho czy Carlo, za ich kadencji trenerskiej Chelsea była potęgą piłkarską. Lecz jak to bywa, sędziowie umieją nam popsuć grę chociażby w LM z Barcą.Więc jestem za taktyką ofensywną, ponieważ mamy bardzo dobrych zawodników ofensywnych.