Skoro jest właścicielem naszego klubu postanowiłem napisać kilka informacji na jego temat. Jako 36 letni mężczyzna jest uważany (według angielskiego magazynu Forbes) za drugiego najbogatszego człowieka Rosji i 49 na świecie. Co do wielkości jego fortuny, trudno jest ją dokładnie oszacować. Różne źródła podają różne sumy, w granicach 1,8 biliona funtów inne, jak np. Sunday Times, wspominają o 3,8 bilionach funtów.
Można zdecydowanie powiedzieć, że uosabia on amerykański mit – „od pucybuta do milionera” tylko, że mieszka w Rosji. Jego matka zmarła, kiedy Roman miał 18 miesięcy, a ojciec (w czasie prac na budowie), kiedy miał niespełna 4 lata. Adoptowany przez swojego wuja, mieszkał przez pewien czas w Moskwie, potem był wychowywany przez dziadków. Po osiągnięciu pełnoletniości i ukończeniu szkoły, został wcielony do armii. Wcześniej interesował się już sposobami łatwego zarobku w transformującym się ZSRR. Swoją uwagę skupił na przemyśle naftowym.
W wielkim świecicie biznesu rosyjskiego pojawił się w roku 1992. W dużej mierze dzięki przyjaźni z ówcześnie najpotężniejszym człowiekiem w Rosji – Borysem Berezovskym, wielkim potentatem i biznesmanem. Ta znajomość pozwoliła Abramovichowi na zawarcie znajomości w najbliższym otoczeniu ówczesnego prezydenta Rosji – Borysa Jelcyna.
9 lat później Roman zaczął przejmować udziały w największych przedsiębiorstwach w Rosji. Posiadał między innymi jedną czwartą udziałów w Areoflocie.
Naśladując innych oligarchów rosyjskich Abramovich zaczął czynnie udzielać się w życiu politycznym kraju. W roku 2000 poszukując nowych doświadczeń w życiu, postanowił zostać gubernatorem prowincji Chukotka (północna Syberia). Ten biedny, zacofany region szybko przekształcił się w jeden z najlepiej rozwijających się w Rosji. Według Times’a Roman wydał od 200 do 300 milionów dolarów, z własnej kieszeni, aby budować tam: hotele, supermarkety, restauracje, lotnisko.
Roman Abramovich, jak każdy z nas wie, jest wyjątkowo zainteresowany sportem. Posiada dwa kluby piłkarskie: CSK Moskwa i naszą Chelsea, a także drużynę hokejową.
Co ciekawe posiada on wręcz obsesje na punkcie swojego bezpieczeństwa. Nigdy nie rozstaja się ze swoim ochroniarzem. Co więcej, po ważniejszych uroczystościach, na których pojawia się z żoną do swoich rezydencji powraca oddzielnym samochodem niż ona, ponieważ nie chce narażać jej na śmierć w ewentualnym zamachu na jego życie. Rezydencje Romana rozlokowane na całym świecie, pilnowane przez setki ochroniaży, psy, monitorowane wieloma kamerami to prawdziwe twierdze.
Był to mój pierwszy felieton pisany dla Was, mam nadzieje, że przypadł wam do gustu i nie raz jeszcze przeczytacie moje teksty.